Warta objęła prowadzenie w 33. minucie, po strzale Pawła Posmyka z rzutu karnego, a Niebiescy nie potrafili odwrócić wyniku. Gospodarze zamurowali bramkę, zaś Ruch od 82. minuty, po czerwonej kartce dla Konrada Kasolika, grał w osłabieniu.
Sytuacja zmieniła się w 4. minucie doliczonego czasu gry, kiedy rzut karny pewnie wykorzystał Michał Mokrzycki. Niebiescy poszli za ciosem i dwie minuty później kolejną bramkę dołożył Michał Biskup.
Warta Gorzów Wielkopolski – Ruch Chorzów 1:2
- Brawa dla chłopaków za to, że grali do końca. Że nie graliśmy tylko i wyłącznie o remis, o jeden punkt. Zawsze chcemy wygrywać, dzisiaj też pokazaliśmy, że gramy do końca i zdobywamy trzy punkty, na bardzo ciężkim terenie – dla TV Niebiescy mówił po spotkaniu Łukasz Bereta, trener Ruchu Chorzów.
To był pierwszy taki mecz w historii Ruchu Chorzów. Jeszcze nigdy w doliczonym czasie gry Niebiescy nie odwrócili w ten sposób wyniku meczu.
Klub z Cichej nadal jest liderem tabeli 3 grupy 3 ligi i o 8 punktów wyprzedza drugą Polonię Bytom, która rozegrał o jeden mecz mniej. W następnej kolejce Ruch Chorzów podejmie u siebie MKS Kluczbork (8. miejsce w tabeli), a sąsiedzi z Bytomia zagrają na wyjeździe z Pniówkiem Pawłowice Śląskie (4. miejsce w tabeli).
fot. ruchchorzow.com.pl